Opolszczyzn@.net

 

   Internetowa fotogaleria województwa opolskiego - 2006/2009                                            

 

  Copyright by J.M.Skop

 

 

 

  • Lasowice - mała wieś w gminie Otmuchów i ciekawa historia sensacyjnego odkrycia ... To było jedno z największych znalezisk archeologicznych na opolszczyznie w ostatnich kilkunastu latach. Był rok 1987. Podczas prac polowych (kopaniu ziemniaków) na niewielkim przydomowym polu (trzeci rząd - ostatnie zdjęcie) rolnik rozorał gliniany garnek pełen srebrnych niemieckich i czeskich denarów oraz arabskich dirhem. Łącznie około 200 sztuk tysiącletnich monet (wszystkie pochodziły sprzed 983 roku). Pomimo że przeleżały ponad tysiąc lat pod ziemią były wprost w idealnym stanie. Rolnik nie zdając sobie sprawy z odkrycia, pozbierał "świecące blaszki" nie informując o tym nikogo. Przez kilka lat jego dzieci bawiły się nimi. Po kilku latach, gdy podrósł jeden z synów i ten pokazał przypadkowo "srebrne blaszki" jednemu z okolicznych kolekcjonerów monet, cała sprawa wyszła na jaw i stała się sensacją. Informacje o nietypowym znalezisku dotarły również do muzeum w Nysie i nyskich archeologów. Natychmiast po ustaleniu miejsca znalezienia monet, w lutym 1993 roku, nie patrząc na świeży śnieg opolscy archeolodzy przeprowadzili w tym miejscu wykopaliska. Odzyskany przez archeologów skarb z Lasowic trafił na wystawę archeologiczna w muzeum w Nysie. To jednak nie koniec historii ... uplynęło kolejne kilka lat. Na początku roku 2006 pewien niemiecki profesor i numizmatyk natrafił w jednym z domów aukcyjnych w Monachium na 118 nieznanych do tej pory monet pochodzących z lasowickiego skarbu. Nie było cienia wątpliwosci że to część skarbu z Lasowic. W jaki sposób się tam znalazły trudno dzisiaj wyjaśnić do końca. Najprawdopodobniej zostały znalezione na polu przy pomocy wykrywacza metali jeszcze przed przeprowadzeniem wykopalisk. Być może ktoś dowiedziawszy się dużo wcześniej od archeologów o wartości znaleziska przeprowadził którejś nocy "własne wykopaliska". Później sprzedał jakiemuś pośrednikowi bądź wywiózł sam znalezione monety za granicę, gdzie trafiły do monachijskiego domu aukcyjnego. Faktem jest że ta właśnie wywieziona część lasowickiego skarbu została najprawdopodobniej stracona bezpowrotnie. Wracając do samego skarbu, jego pochodzenia i okoliczności ukrycia ... garnek z monetami ukryty był głęboko pod ziemią (pierwotnie na głębokości prawie metra) co może świadczyć o tym że osoba starająca się go ukryć musiała mieć sporo czasu na wykopanie w mocno ubitej ziemi tak głębokiego dołka. Fakt ten wyklucza nagłą potrzebę ukrycia monet przed napaścią z nienacka grasujących rabusiów (już tysiąc lat temu przez teren dzisiejszych Lasowic przebiegał trakt handlowy) bo wtedy z pewnością z braku czasu monety zostały by ukryte o wiele płycej - tuż pod powierzchnią. Po za tym podczas przeprowadzonych wykopalisk w bardzo bliskiej odległości (nawet kilku centymetrów) od zakopanego garnka z monetami natrafiono na ślady kilkunastu innych "dziór w ziemi", kórte poniekąd wyjaśniają tajemnicę okoliczności ukrycia skarbu. Najprawdopodobniej osoba która zakopała gliniany garnek pełen monet, sama go ukradła ... być może z którejś karawany kupieckiej. Osoba ta musiała mieć dużo czasu by dobrze (głęboko) zakopać skarb. Niestety kara dla złodzieja nadeszła szybciej i boleśniej niż mógłby się tego spodziewać. Złodziej musiał stracić orientację i po pewnym czasie sam nie potrafił odnaleść tego co ukrył ... wykopał z pewnością w pocie czoła kilkanaście dziur w pobliżu skarbu szukając go, jednak bezskutecznie. Wyobrażam sobie jakie musiało być jego rozgoryczenie i w jakim nastroju musiał opuścić to miejsce z pustymi rękoma. Być może zasłużył sobie właśnie na tak bolesną karę ... może kradnąc skarb zamordował kogoś ? Całej prawdy nie poznamy nigdy ...                                                                                                     Warto wiedzieć : Ile warta była jedna moneta w X wieku ? dokładnie nie wiemy jakie były to wartości, ale szacunkowo, na podstwie zachowanych dokumentów historycznych uważa się, że za 1 denara w X w. można było nabyć 10 kur lub zboża w ilości potrzebnej człowiekowi na miesiąc, lub karmy dla wierzchowca na 40 dni. Cena niewolnika wahała się ok. 100 - 150 monet, podobna była cena konia. Krowa była nieco tańsza - ok. 100 monet (ostatnie 5 zdjęć przedstawia część monet ze skarbu w Lasowicach wystawionych na wystawie stałej w muzeum w Nysie).
  •  

    © Kopiowanie, przerabianie, wszelkie publikacje zamieszczonych tutaj zdjec bez uprzedniej pisemnej zgody autora zabronione !

      .................................

  • nto
  • umwo